wtorek, 7 maja 2013

Do nieśmiałości ( wiersz biały, maj 2013 )

Nieśmiałości, zdradliwa matko!
Kłamliwa doradczyni,
okrutna, okrutna pani!
Co mi po miłości,
gdy jedyne co zrobić potrafię,
to spojrzeć w jego oczy,
zarumienić się,
uciec wzrokiem w inny kąt?
Co mi po miłości,
gdy słowa wypowiedzieć nie potrafię?
Co mi po niej, skoro krok w przód
nie na moje jest nerwy,
nie na moje jest siły.
Nieśmiałości! Oh wypuść mnie,
daj opuścić swe objęcia!
Kocham go, kocham,
lecz nie powiem słowa.
Czerwienią ozdabiasz me policzki,
sznurem związujesz usta,
każesz spuścić wzrok,
jak cnotliwej panience sprzed wieków.
Nieśmiałości!
Nieszczęsna przyzwoitko!
Tak mnie chronisz,
tak dbasz,
abym nie zaznała szczęścia

czwartek, 2 maja 2013

Znak ( wiersz biały, Maj 2013 )

Psychiczny masochizm,
słodka trucizna,
lek który okazał się narkotykiem,
mentalna burza
i ten łzawy deszcz
 delikatnie obmywający świat dookoła,
świat w którym uczucia żyją własnym życiem...
Ja.
Ty.
My?
Nie.
Ja.
Ty.
Osobno.
Połączyła nas jakaś nić,
ale żadne z nas nie przyznaje się do jej obecności.
Spoglądając tęsknym wzrokiem,
czuję, że nie wypowiem tego na głos.
A czego?
Tego.
Tego?
Tak. Tego, że kocham.
Bo to prawda. Kocham.
Ciebie.
Twoje oczy, tak ciemne i nieodgadnione,
twój uśmiech, kryjący tajemnicę
i twój głos, często niepewny swego.
Upadł na ziemie róży płatek
to był znak...
tylko...czego?

piątek, 26 kwietnia 2013

Słowo ( kwiecień 2013 )

Z tyłu zeszytu, ukryte przed nauczyciela wzrokiem,
na głos nigdy nie czytane przed zmrokiem,
najskrytsze myśli, poetyckie pragnienia,
pozytywne słowa wśród bólu i cierpienia.
Tył zeszytu, spowiednikiem poetki,
słowa delikatnie jak złociste nagietki.
Świat to tylko słowo dla poety,
równocześnie wzniosłe jak wolność i zwyczajne jak rolety.
Świat jest słowem, słowem zapisanym,
jak kolor, nigdy nie opisanym.


 Kolejne dzieło z matematyki, tym razem o dziwo nie o miłości :P

Blizna duszy ( Kwiecień 2013 )

Każde uczucie cię zmienia,
choć nie zawsze świat zmiany docenia.
Uczucie to rana, przekleństwo,
ból, niebezpieczeństwo.
Minie? Z pewnością.
Ustąpi przed nową codziennością,
lecz żadna maść cudowna
i żadna magia niewiarygodna,
blizn z duszy nigdy nie wymaże
i tylko czas konsekwencje pokaże.

^Czyli na wolnej matmie gimnazjaliści się nudzą :P Bo przecież po egzaminach jesteśmy taaaacy zmęczeni, że musieliśmy mieć same wolne lekcje ^^

środa, 24 kwietnia 2013

Hemoglobina w krwinkach, ty w mej głowie ( Kwiecień 2013, egzaminy )

Jak myśleć? Jak żyć?
Jak w piekle szkolnym, skupioną być?
Zachowanie logiki proporcjonalnie wprost spada,
gdy ból miłości, kolejne ciasne pętle na serce zakłada.

W moim umyśle jak w przeszłości,
bitwa trwa, pełno ofiar,bólu krwi i kości.
Stajesz w szranki z Aksolotlem, takim płazem,
test, czy ty? O czym myśleć? Co wygra tym razem?

Za zamyślonym, załzawionym wzrokiem,
myślę nad kończącym się, kolejnym szkolnym rokiem.
Nie wiem czy pragnę, aby zakończenie szybciej nadeszło,
czy chcę aby uczucie moje, do ciebie w końcu do historii przeszło.

Miłość boli, prawda do szczera,
na matematyce jak serca wyglądają zera.
Jedno spojrzenie celnie i szybko chwieje równowagę,
kochanie,kochanie, przy tobie naprawdę tracę rozwagę.

I gdybyś tak choć słowo ze mną zamienił,
bardzo byś mój humor tak zmienny odmienił.
Nie milcz, lecz i na mnie nie czekaj, bo nieśmiałość mam w duszy,
milczą usta, uważnie obserwują oczy, uważnie detali nasłuchują uszy.

wtorek, 16 kwietnia 2013

W czarów krainie ( kwiecień 2013 )


Alicja wylądowała w krainie czarów,
matkę polkę przykuto do garów,
Hades w świecie pełnym mieszka kości,
a mnie wrzucono, do studni miłości.
To kraj całkiem inny od rzeczywistego,
to dawka czegoś niemoralnego.
Kręcę się, gubię drogę,
jednocześnie i radość czuję i trwogę.
Miłość jest wielka, to wiem z pewnością,
w końcu jest ona, moją codziennością.
Mimo przesądów, nie jest ona rajem,
nie wiele ma wspólnego, ze spokojnym gajem.
Jednakże sporo też od piekła odbiega,
gdzieś pośrodku, między nimi się zbiega.
Miłość to miłość, kraina mała pośród krain głównych,
zaludniona wsypa, pośród wysp bezludnych,
My dla miłości, nie ona dla nas istnieje,
niczym halny z głów czapki zrywa, bo bardzo mocno wieje.

środa, 20 marca 2013

Modlitwa wariatki (marzec 2013 )



Chciałabym mieć Cię tylko dla siebie...
chcę Ciebie, tylko Ciebie.
Tego nie zrozumie, ten kto nie kocha...
Trzymajcie łapy precz,od niego- wynocha!
Chciałabym mieć Ciebie,
Ty mój, Tobie wszystkie gwiazdy na niebie.
O każdej porze cenę każdą zapłacę,
zrobię wszystko - nigdy Cię nie stracę.
Tylko o Ciebie proszę niebiosa,
to dla Ciebie, w boju moja staje kosa.
Kocham, kocham, kocham - kocham Ciebie,
Uzależniłeś mnie od siebie,
to psychiczna miłość, łączy nas choroba,
niby uczucie, a jednak trwoga.
Wiem, że gdy uśmiecham się słodko,
wcale nie myślisz "złotko".
Boisz się mnie, przyznaj szczerze,
nie! Nie mów, i tak nie uwierzę.
To psychiczne przywiązanie,
chore oddanie.
Nienormalny taniec szalonej wariatki,
spójrz kochanie, słońce wyszło, kwitną kwiatki.
Nie bój się, ja dam ci bezpieczeństwo,
tylko porzuć, dla mnie społeczeństwo.
Nóż moją bronią, robię to dla Ciebie,
głupku, uzależniłeś mnie od siebie.
To psychiczne uczucie, to które nas łączy,
miłość pełna cierni, świadomość cała z kłączy.

PS Nie myślcie, że jestem wariatką... nasłuchałam się piosenek Mayu xD