Nie kłopocz się,
nie chcę wyjaśnień,
one nic nie znaczą,
to tylko puste słowa,
działają jak morfina,
łagodzą ból,
lecz coś za coś - uzależniają.
Jedna dawka narkotyzujących słów,
gorzkiego pocieszenia
ze słodkim posmakiem.
Krótka rozmowa, odbierająca nadzieję,
lecz sprawiająca, że kocham,
jeszcze mocniej niż milisekundę wcześniej.
"Cud nad Wisłą",
trzy słowa których nigdy nie zapomnę.
Powołałeś się na Piłsudskiego,
z zakłopotaniem wspominając wielką bitwę.
Ale...przecież tak nam do Wisły daleko!
Przecież naszym przeciwnikiem nie Bolszewicy byli,
lecz my sami.
Wspominałeś, że każdy ma swoje miejsce,
że wszystko ma swój sens.
Wierzę ci.
Może nie powinnam,
lecz wierzę.
W każde twoje słowo.
Z szeroko zamkniętymi oczami,
ciężko zapomnieć uczucie,
pierwszą prawdziwą miłość
i to stwierdzenie,
"że plusik się należy."
********
Le taka pierdółka nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością ^^
Bronią poety jest nie miecz, lecz jego słowo...
czwartek, 11 lipca 2013
sobota, 29 czerwca 2013
Gimnazjum ( czerwiec 2013 )
Trzy lata,
niczym lot strzały.
Trzy lata,
jakby jedna krótka noc.
Trzy lata,
tylko chwilę trwały.
Trzy lata,
to już przeszłości toń.
Dzień pożegnania,
odchodzi znany świat.
Dzień pożegnania,
czas w końcu ruszyć w dal.
Dzień pożegnania,
prędko się nie zobaczymy.
Dzień pożegnania
i krótkie "do widzenia" na ustach.
Gimnazjum,
trzy lata trosk i zabaw.
Gimnazjum
a w nim przyjaciele.
Gimnazjum,
czas ruszyć dalej.
Gimnazjum,
ono jest już przeszłością.
niczym lot strzały.
Trzy lata,
jakby jedna krótka noc.
Trzy lata,
tylko chwilę trwały.
Trzy lata,
to już przeszłości toń.
Dzień pożegnania,
odchodzi znany świat.
Dzień pożegnania,
czas w końcu ruszyć w dal.
Dzień pożegnania,
prędko się nie zobaczymy.
Dzień pożegnania
i krótkie "do widzenia" na ustach.
Gimnazjum,
trzy lata trosk i zabaw.
Gimnazjum
a w nim przyjaciele.
Gimnazjum,
czas ruszyć dalej.
Gimnazjum,
ono jest już przeszłością.
Ślepiec ( czerwiec 2013 )
Nikogo nie pytam o zdanie,
nawet tych, wysoko postawionych.
Drwię z władzy,
piach w oczy wdmuchują ubogim.
Śmieję się z błędów,
we wszystkie strony rzucam kłodami
i beztrosko plączę setki dróg,
przeplatam ze sobą nieodpowiednie nici.
Robię co chcę i kiedy chcę,
na oślep rzucam w tarczę,
nigdy nie wybieram celu.
Strzelam z łuku do niewinnych,
w końcu mam do tego prawo.
Mogę wszystko,
mogę nic,
mogę wszystko,
niech los trwa,
może nie zrobię nic.
Jak mnie zwą,
skoro dla mnie nie ma zasad?
Jak mnie zwą,
skoro stoję ponad prawem?
Jestem Życiem,
jestem Losem,
Ślepą Fortuną,
wiecznie trwającą grą:
Rosyjską ruletką.
nawet tych, wysoko postawionych.
Drwię z władzy,
piach w oczy wdmuchują ubogim.
Śmieję się z błędów,
we wszystkie strony rzucam kłodami
i beztrosko plączę setki dróg,
przeplatam ze sobą nieodpowiednie nici.
Robię co chcę i kiedy chcę,
na oślep rzucam w tarczę,
nigdy nie wybieram celu.
Strzelam z łuku do niewinnych,
w końcu mam do tego prawo.
Mogę wszystko,
mogę nic,
mogę wszystko,
niech los trwa,
może nie zrobię nic.
Jak mnie zwą,
skoro dla mnie nie ma zasad?
Jak mnie zwą,
skoro stoję ponad prawem?
Jestem Życiem,
jestem Losem,
Ślepą Fortuną,
wiecznie trwającą grą:
Rosyjską ruletką.
środa, 29 maja 2013
Najlepsi z najgorszych ( Maj 2013 )
Żałosne.
Tym jednym słowem skwituję,
zachowanie ogółu.
Żałosne.
Każdy myśli, że jest najlepszy,
cudowny,
wspaniały.
Śmiech ciśnie mi się na usta.
"Nadludzie"
za takich się uważa
banda zapatrzonych w siebie dzieciaków.
Czują się lepsi,
gnębią innych.
Żałosne.
Cwana mina,
pustka w głowie,
szyderczy śmiech.
Żałosne.
Bezczelnie drwią z życia,
z bliźnich,
których przed wiekami nakazał Bóg kochać.
Żałosne.
Żałosne jak nastoletnie dzieci,
mają czelność,
mają odwagę,
mają tupet
i zachowują się jak stado,
stado świń,
bezmyślnie idących na rzeź.
Żałosne.
Lepsi od innych,
wspaniała elita,
którą cicho pogardza społeczeństwo.
Co wzleci w górę,
kiedyś spanie.
Co gnębi,
zostanie zgnębione.
Tym jednym słowem skwituję,
zachowanie ogółu.
Żałosne.
Każdy myśli, że jest najlepszy,
cudowny,
wspaniały.
Śmiech ciśnie mi się na usta.
"Nadludzie"
za takich się uważa
banda zapatrzonych w siebie dzieciaków.
Czują się lepsi,
gnębią innych.
Żałosne.
Cwana mina,
pustka w głowie,
szyderczy śmiech.
Żałosne.
Bezczelnie drwią z życia,
z bliźnich,
których przed wiekami nakazał Bóg kochać.
Żałosne.
Żałosne jak nastoletnie dzieci,
mają czelność,
mają odwagę,
mają tupet
i zachowują się jak stado,
stado świń,
bezmyślnie idących na rzeź.
Żałosne.
Lepsi od innych,
wspaniała elita,
którą cicho pogardza społeczeństwo.
Co wzleci w górę,
kiedyś spanie.
Co gnębi,
zostanie zgnębione.
Odeszła ( maj 2013 )
Ostatnie spojrzenie wstecz.
Kolejne odtworzenie w głowie słów,
słów których nie zapomnę,
nie zapomnę już nigdy.
Uśmiech,
uśmiech porzuconej nadziei.
Łza, ta która samotnie spływa po policzku.
Cisza, przerwana tylko mym własnym oddechem.
Zamknięte oczy i obietnica.
Nadzieja odeszła,
odchodząc nie zabiła miłości.
Kolejne odtworzenie w głowie słów,
słów których nie zapomnę,
nie zapomnę już nigdy.
Uśmiech,
uśmiech porzuconej nadziei.
Łza, ta która samotnie spływa po policzku.
Cisza, przerwana tylko mym własnym oddechem.
Zamknięte oczy i obietnica.
Nadzieja odeszła,
odchodząc nie zabiła miłości.
wtorek, 28 maja 2013
W rytmie klik ( maj 2013, wiersz z dedykacją )
Wysłuchaj,
nie proszę o wiele.
Nie dawaj mi rad,
wiesz przecież, że cię nie posłucham.
Nie stawiaj mi wymagań,
przecież mnie znasz,
wiesz, że nie podołam.
Wysłuchaj,
zaufaj,
bądź przy mnie,
blisko chodź na odległość.
Internetowa przyjaźń,
przyjaźń koloru ekranu,
rozmowa o dźwięku klawiszy.
Internetowa przyjaźń,
prawdziwe zaufanie,
bez kłamstw,
oszustwa,
bez wojen.
Internetowa przyjaźń,
ucieczka od tych,
którzy nienawidzą.
Tylko dla was ten facebook,
to gg,
myszka i klawiatura.
Z dedykacją dla:
Mieszka,
Marysi,
Mileny,
Aśki,
Darii,
Pauliny
i Natalii,.
DZIĘKUJĘ!
nie proszę o wiele.
Nie dawaj mi rad,
wiesz przecież, że cię nie posłucham.
Nie stawiaj mi wymagań,
przecież mnie znasz,
wiesz, że nie podołam.
Wysłuchaj,
zaufaj,
bądź przy mnie,
blisko chodź na odległość.
Internetowa przyjaźń,
przyjaźń koloru ekranu,
rozmowa o dźwięku klawiszy.
Internetowa przyjaźń,
prawdziwe zaufanie,
bez kłamstw,
oszustwa,
bez wojen.
Internetowa przyjaźń,
ucieczka od tych,
którzy nienawidzą.
Tylko dla was ten facebook,
to gg,
myszka i klawiatura.
Z dedykacją dla:
Mieszka,
Marysi,
Mileny,
Aśki,
Darii,
Pauliny
i Natalii,.
DZIĘKUJĘ!
niedziela, 26 maja 2013
Dla Mamy ( maj 2013 )
Matko, mamo, mamusiu,
najdroższa memu sercu,
przewodniczko świata.
Rozkwitły już kwiaty,
uśmiechnij się,
trwa Twój ukochany miesiąc.
Spójrz! Trwa maj...
Mamo, zwróć uwagę na piękno świata,
mamo, spójrz w lustro, Ty jesteś piękniejsza.
Kwiaty to przyjemna woń i kolory,
Tyś bezpieczeństwem, ostoją, spokojem.
Czy słowo "dziękuję" wystarczy?
Czy wystarczy aby odpłacić za godziny zmartwień?
Za łzy wylane nad nogą skręconą?
Za nieprzespane noce,
za Twoją miłość?
Matko, mamo, mamusiu,
Tyś dała mi życie,
Tyś wzięła mnie za rękę,
Tyś poprowadziła mnie przez świat,
wychowała,
nauczyła jak być człowiekiem.
Dziękuję, bo tylko dzięki Tobie,
jestem tym, kim być powinnam.
Nie mogę znaleźć słów, które to wyrażą,
brak ich, we wszystkich słownikach świata.
Tak więc dziś,
może zbyt dziecinnie,
odrobinę prozaicznie powiem:
kocham Cię, mamo.
najdroższa memu sercu,
przewodniczko świata.
Rozkwitły już kwiaty,
uśmiechnij się,
trwa Twój ukochany miesiąc.
Spójrz! Trwa maj...
Mamo, zwróć uwagę na piękno świata,
mamo, spójrz w lustro, Ty jesteś piękniejsza.
Kwiaty to przyjemna woń i kolory,
Tyś bezpieczeństwem, ostoją, spokojem.
Czy słowo "dziękuję" wystarczy?
Czy wystarczy aby odpłacić za godziny zmartwień?
Za łzy wylane nad nogą skręconą?
Za nieprzespane noce,
za Twoją miłość?
Matko, mamo, mamusiu,
Tyś dała mi życie,
Tyś wzięła mnie za rękę,
Tyś poprowadziła mnie przez świat,
wychowała,
nauczyła jak być człowiekiem.
Dziękuję, bo tylko dzięki Tobie,
jestem tym, kim być powinnam.
Nie mogę znaleźć słów, które to wyrażą,
brak ich, we wszystkich słownikach świata.
Tak więc dziś,
może zbyt dziecinnie,
odrobinę prozaicznie powiem:
kocham Cię, mamo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)